Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 28 komentarzy

zaolziak

redi - doc.dr Rudolf Jaworek,ekonomista,emeryt.Autor wielu publikacji gospodarczo - społecznych i wierszy satyrycznych.

Co było złe, a co dobre w PRL-u

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Opis złych i dobrych aspektów funkcjonowania PRL-u

 

PAMIĘĆ O CZASACH PRL-u
Z biegiem lat pamięć dokonuje selekcji, zapomina o wielu drobniejszych niedogodnościach, a wyolbrzymia często takie, które szczególnie silnie nas dotknęły, trwały czas długi, lub krótszy, lecz były przez nas odczuwane bardzo intensywnie. W naszych wspomnieniach szczególnie silnie zakotwiczyły się te dotyczące działań negatywnych, lecz trzeba pamiętać, że cały ten czas życia nie był jedynie panowaniem zła, lecz miały miejsce wówczas i dobre działania przynoszące nam, żyjącym w tym czasie, ich akceptację i radosne wzruszenia. Spróbuję te zawiłe zdarzenia jakoś uporządkować. Zacznę od ich negatywów trwających cały czas funkcjonowania PRL –u lub przynajmniej dłużej od jednego z omawianych etapów, by następnie omówić zło i jego nasilenie królujące w niżej wskazanych etapach rządów tamtego systemu.
 
Działania negatywne o długotrwałych skutkach:
-         Nie pamiętamy, że komunizm narzuciły nam wojska radzieckie.
-         Nie pamiętamy, ze nasze władze (sekretarzy PZPR, premiera, ministrów, generałów) w tamtych czasach zatwierdzano za granicą.
-         Nie pamiętamy, że w tamtych czasach większość kierowniczych stanowisk w aparacie państwowym, miały tzw. mniejszości.
-         Nie pamiętamy, że nie należąc do PZPR było się człowiekiem 2 kategorii, pozbawionym możliwości awansu i licznych przywilejów, a narażonym pod byle pretekstem na rożne upokorzenia, kary i represje. (Sytuacja w tym zakresie łagodniała z upływem lat).
-         Nie pamiętamy strachu i bezsilności w kontaktach z władzą.
-         Nie pamiętamy tzw, „bananowej młodzieży” (dzieci dostojników partyjnych, którym wszystko było wolno).
-         Nie pamiętamy powszechnego donosicielstwa i represji z tego tytułu.
-         Nie pamiętamy, że przed nami zamknięto możliwości wyjazdów za granicę – nawet do rodziny. (Dopiero w czasach Gierka uchylono nieco drzwi z szczelnie zamkniętego kraju dla nas „bezpartyjnych”). Z wyjazdów za granicę korzystali członkowie partii, ludzie z tzw. mniejszości i uczestnicy oficjalnych wyjazdów ( kontrolowanych) sportowców, artystów, naukowców).
-         Nie pamiętamy fałszowania naszej polskiej historii.
-         Nie pamiętamy cenzury – nawet treści nekrologów i zaproszeń na śluby.
-         Nie pamiętamy, że sejm był przedłużeniem władzy wszechwładnej partii. Obrady w nim polegały na przytakiwaniu sloganom, wymuszanej jednomyślności, i uchwalaniem ustaw nieraz sprzecznych z interesem narodu ( np. o przewodniej roli partii i wiecznej przyjaźni ze ZSSR).
-         Nie pamiętamy lizusostwa, karier przestępców i nieudaczników.
-         Nie pamiętamy służalczych prokuratorów, sędziów i urągającym prawu wyroków.
-         Nie pamiętamy bzdurnej propagandy, haseł i plakatów.
-         Nie pamiętamy uczestników tzw. frontu ideologicznego intelektualistów popierających szkodliwe działania władz zwłaszcza w dziedzinie zniewalania ducha narodu.
-         Nie pamiętamy szesnastu tysięcy dni kłamstwa, fałszu, cynizmu i obłudy.
-          Nie pamiętamy również o wielu rozwiązaniach gospodarczych i społecznych przynoszących szkodę dla kraju. Było ich wiele. Dla przykładu wymienię niektóre z nich:
-         Prowadzono eliminację intelektualnych, moralnych i patriotycznych elit, z hierarchicznie funkcjonującej struktury narodu zastępując je elementem narodowo obcym lub pozbawionym moralności (karierowicze).
-         O ile dla nauk przyrodniczych i inteligencji technicznej zapewniono możliwość rozwoju, to w dziedzinie nauk społecznych po wyeliminowaniu działaczy i naukowców przedwojennych nałożono ograniczenia (nawet w dopływie literatury), a naukowców i specjalistów z tych dziedzin zastąpiono niechętnymi dla Polski przedstawicielami mniejszości np.Mincowie, Brus, Bauman, Kersten, Garlicki itp.
-         Przyjęto za przykładem ZSRR ekstensywny model rozwoju gospodarczego nie bacząc na różnice w zasobach naturalnych, różnice w infrastrukturze technicznej i kwalifikacjach ludności.
-         Budowano wadliwą strukturę gospodarki kraju (ciężki przemysł ) a ograniczano przemysł średni, drobny i wysokiej techniki.
-         Tzw. centralizm demokratyczny pozbawiał wielu zdolnych możliwości decyzyjnych przekazując je wąskiej grupie ludzi, często o ograniczonych możliwościach intelektualnych (aktyw partyjny).
-         Pozbawiano inteligencję możliwości twórczych skierowując jej aktywność na prace mało rozwojowe i niepotrzebne.
-         Monopol władzy, brak mechanizmów demokratycznych, brak kontroli władz, prowadził do ich zwyrodnienia i przywłaszczanie przez jej członków bogactw kraju, kosztem relatywnego ubożenia reszty społeczeństwa.
-         Centrum przejmując dochody wszystkich podmiotów gospodarczych kraju i dzieląc je według uznania, naruszyło działanie praw ekonomicznych, a tym samym prawidłowe ustalanie cen towarów i usług. Proces ten wpływał na nieracjonalność rachunków ekonomicznych będących podstawą decyzji gospodarczych.
-         Olbrzymie szkody dla długofalowego rozwoju kraju powodowała, prowadzona przez wiele lat, polityka niskich nakładów na edukację, badania i rozwój, powodując tworzenie się luki technologicznej, a nawet intelektualnej, w stosunku do światowych osiągnięć postępu technicznego.
-          Treść nauczania w szkołach, brak nauczania w nich religii i etyki, spowodował znaczne szkody w sferze moralności kolejnych roczników wstępujących w życie dorosłych.
-         Wadliwy system płac preferujący prace proste kosztem prac złożonych, egalitaryzm w tej dziedzinie powodował obniżanie wydajności pracy do poziomu jednostek najmniej wydajnych.
-         Generowanie w produkcji i usługach tzw, szarej strefy.
-         Wobec braku równowagi rynkowej i wadliwej struktury zarządzania generowano szerzenie się zjawiska korupcji.
-         Monopol władzy prowadził do negatywnej selekcji kadr w całym życiu społeczno – gospodarczym kraju.
-         W całym tym okresie miały miejsce stałe, podstępne działania w kierunku ograniczania wpływu Kościoła i życia duchowego narodu.
Jak wspomniałem, obok tych długotrwałych, negatywnych działań, niektóre występowały z szczególnym natężeniu w zależności od ekipy, która aktualnie sprawowała władzę:
 
Okres stalinowskiego terroru:
-Nie pamiętamy, że po wojnie wymordowano, więziono, torturowano, zsyłano do obozów Polaków, zwłaszcza o zdolnościach przywódczych.
-Nie pamiętamy piwnic UB, straszliwych w nich tortur i strzałów w tył głowy.
-Nie pamiętamy paraliżującego strachu przed władzą.
-Nie pamiętamy, że sam kontakt z napiętnowanymi przez komunistów rodakami groził represjami, stąd ludzie ich unikali, a ludzie ci, zazwyczaj patrioci polscy, traktowani byli jak trędowaci i skazani byli po wyjściu z więzienia na izolację otaczających ich ludzi.
-Nie pamiętamy tragedii Armii Krajowej.
-Nie pamiętamy pacyfikacji polskich miejscowości.
-Nie pamiętamy wywożenia na Sybir i mordowania działaczy niepodległościowych.
-Nie pamiętamy aresztowań akowców służących w ludowym Wojsku Polskim.
-Nie pamiętamy haniebnego procesu w Moskwie Polskich przywódców.
-Nie pamiętamy, że władzę centralną w państwie i stanowiska w całym aparacie państwowym sprawowali Żydzi.
-Nie pamiętamy, że pogromy ludności żydowskiej (Kielce) były inspirowane i przeprowadzone przez władze żydowskie (wg. żyjących w tym czasie autorów dla spowodowania emigracji ludności żydowskiej do Palestyny, a także dla kształtowania opinii światowej, że Polska nie może być rządzona przez Polaków).
-Nie pamiętamy sfałszowania wyników referendum.
-Nie pamiętamy wyborów pod osłoną milicji i bezpieki.
-Nie pamiętamy likwidacji stronnic opozycyjnych.
-Nie pamiętamy morderstw i terroru członków stronnic sojuszniczych (PSL) w celu podporządkowania, zwłaszcza ich kierownictwa, władzom komunistycznej partii.
-Nie pamiętamy zdrady aliantów i cofnięcia przez nich uznania rządu Rzeczpospolitej.
-Nie pamiętamy jazgotu stacji zagłuszających zagraniczne stacje radiowe.
-         Nie pamiętamy obowiązkowych dostaw rujnujących rolników.
-         Nie pamiętamy domiarów skarbowych rujnujących rzemieślników.
-         Nie pamiętamy powszechnego donosicielstwa, skutkującego wielkimi tragediami rodzin.
-         Nie pamiętamy, kto odgrażał się nam obcięciem rąk.
-         Nie pamiętamy marszałków Polski Roli Żymierskiego, przedwojennego aferzysty, i Rokossowskiego.
-         Nie pamiętamy, że „Oni” odebrali obywatelstwo Generałom Andersowi, Maczkowi i innym przywódcom Polski.
-         Nie pamiętamy kłamliwych procesów oficerów Wojska Polskiego, i ich wyroków skazujących na śmierć, zsyłkę, lub długoletnie więzienie;
-         Nie pamiętamy morderstw naszych bohaterów narodowych gen. Fieldorfa, majora Słabego - obrońcy Westerplate, i wieloletnich wyniszczających więzień np. sławnego pilota S.Skalskiego i innych oficerów.
-         Nie pamiętamy sklepów za „żółtą firanką” sprzedających niedostępne na rynku towary tylko dla członków partii.
-         Nie pamiętamy „radosnych pochodów” 1 majowych pod przymusem.
-Nie pamiętamy wzmożonej walki z Kościołem,jego nauczaniem i sybolami.
-Nie pamiętamy aresztowania i więzienia Prymasa Tysiąclecia, Kardynała Wyszyńskiego,
-Nie pamiętamy procesu biskupa Kaczmarka.
-Nie pamiętamy publicystów próbujących zdyskredytować niewinnego hierarchę, między innymi Tadeusza Mazowieckiego i jego roli w tej bolszewickiej nagonce.
-         Nie pamiętamy usuwania z bibliotek książek „zakazanych” pisarzy.
-         Nie pamiętamy metod niszczenia naszych naukowców i wynalazców (np. polski twórca repliki Enigmy pracował jako magazynier, Znany prof. ekonomii E. Taylor dostał pracę w spółdzielni pracy)
-         Nie pamiętamy zakazu czytania i posiadania książek pisarzy emigracyjnych.
-         Nie pamiętamy wyśmiewania cenionych przez Polaków wartości.
-         Nie pamiętamy usuwania wszystkiego co niezgodne z poglądami i ideologią komunistów.
-         Nie pamiętamy pisarzy i publicystów, którzy nie mieli wstydu (Hańba domowa”) i godności podejmując się haniebnych ataków propagandowych zniesławiających i ośmieszających polskich patriotów.
-         Nie pamiętamy przymusu soc- realizmu w sztuce.
-         Prawie już niczego nie pamiętamy, a zwłaszcza nie pamiętamy, jak przysięgaliśmy samym sobie, że to wszystko im zapamiętamy.
 
Okres panowania Gomułki
Stroną negatywną jego rządów było rozbudzenie olbrzymiej nadziei poprawy warunków życia po poprzedzających ten okres czas mordów i terroru, i zawód w realizacji tych oczekiwań. Szczególnie dotkliwie był odczuwany zastój w rozwoju gospodarczym kraju, brak zmiany (poza samym jej wierzchołkiem) zbrodniczych kadr w strukturach władzy państwowej, kontynuacja zależności kierownictwa państwa od Moskwy, dalsze poszerzanie wpływów partii komunistycznej na poszczególne, dotąd niezależne, struktury społeczeństwa. Miało miejsce obniżanie poziomu intelektualnego elit narodu.
-Nie pamiętamy rządów „ciemniaków”
-Nie pamiętamy zastoju gospodarczego, braków towarów na rynku.
-Nie pamiętamy podniesienia cen na mięso przed Bożym Narodzeniem co spowodowało rozruchy w kraju.
-Nie pamiętamy obniżenia płac realnych pracowników i zmniejszania zatrudnienia.
-Nie pamiętamy wzmożonej cenzury w dziedzinie kultury i zdjęcia przedstawienia „Dziadów” A Mickiewicza w teatrze.
-Nie pamiętamy relegowania studentów na uniwersytetach.
-Nie pamiętamy propagandy antysemickiej i emigracji części społeczności żydowskiej z kraju. (Cześć jej była obwiniana o zbrodnie poprzedzającego okresu).
-Nie pamiętamy podejmowanych wadliwych reform gospodarki.
-Nie pamiętamy ograniczeń w gospodarce mieszkaniowej: wielu lat oczekiwań na przydział mieszkania,(7m2 na osobę), brak możliwości (dla niepartyjnych) powiększania powierzchni mieszkalnej lub posiadania więcej mieszkań itp.)
-Brak materiałów budowlanych na rynku co ograniczało możliwości budowlane na terenach wiejskich i w małych miasteczkach.
Nie pamiętamy brzydkiej architektury wznoszonych budynków, szkodliwego dla zdrowia budownictwa z płyt wielkoprzemysłowych (azbest).
Nie pamiętamy masakry stoczniowców na wybrzeżu w r. 1970-tym
 
Czas rządów ekipy E.Gierka:
-Nie pamiętamy reformy administracyjnej kraju znoszącej powiaty z korzyścią dla sprawnego zarządzania, jednak powodującą bałagan i utratę ważnej dokumentacji urzędniczej, osłabiała funkcje rozwojowe ośrodków miejskich na terenach słabo rozwiniętych.
-Nie pamiętamy wystawnego życia, obnoszącej się bogactwem, rozwiązłym życiem, bezkarnością, młodzieży i dzieci partyjnych „baronów”.
-         Nie pamiętamy wprowadzenia do polskiej konstytucji zapisów o przewodniej roli partii i wiecznej przyjaźni ze ZSSR.
-         Nie pamiętamy dostosowanych do wymogów propagandy uroczystego oddawania do użytku budowli, które potem przez długi czas trzeba było naprawiać lub wykończać.
-         Nie pamiętamy, że uruchamiane inwestycje oszczędzały na urządzeniach chroniących środowisko naturalne, a stąd zatruwanie wód, powietrza, niszczenie lasów.
-         Nie pamiętamy marnotrawstwa w procesach inwestycyjnych i braku wykorzystania możliwości wprowadzenia przodujących rozwiązań technicznych w budowanej infrastrukturze przemysłowej (polityka licencyjna).
-         Nie pamiętamy zaniedbań i braku wykorzystania krajowych rozwiązań technicznych (np. komputer inż. Jacka Karpińskiego)
-          Nie pamiętamy brak profesjonalizmu władz gospodarczych, który spowodował, że po kilku latach wysokiego wzrostu gospodarczego nastąpił gwałtowny jego spadek, ograniczenie inwestycji, zakłócenie równowagi na rynku, w polityce cen, w polityce kredytowej i bilansie płatniczym.
-         Nie pamiętamy przydziałów mieszkań, samochodów, działek rekreacyjnych i różnych dóbr luksusowych w pierwszej kolejności aktywistom partyjnym.
-         Nie pamiętamy zadłużenia kraju, którego wysokość spłat przewyższała wpływy z tytułu wybudowanych inwestycji prowadząc gospodarkę kraju do gospodarczego załamania.
-Nie pamiętamy wzrostu cen i spowodowanie tym rozruchów w Radomiu i Ursusie.
-Nie pamiętamy „ścieżki zdrowia” i bicia robotników, oraz pozbawianie ich pracy.
   - Nie pamiętamy armii wczesnych emerytów z resortów siłowych, którzy obejmowali kierownicze stanowiska w życiu gospodarczym i społecznym (wielu w nauce), a wielu tworzono możliwości do indywidualnej działalności gospodarczej zwłaszcza w handlu, gastronomii i drobnej wytwórczości.
-Nie pamiętamy długich kolejek w biurze paszportowym, wielotygodniowego oczekiwania na paszport i minimalnego przydziału dewiz (100 USD raz na trzy lata) w przypadku zezwolenia na wyjazd do państw zachodniej Europy
 
Czas rządów Jaruzelskiego:
-Nie pamiętamy braku podstawowych towarów na rynku, kartek na mięso, braku papieru toaletowego, (Wyzbywano się książki bo w zamian otrzymywano ów papier)
-Nie pamiętamy produktów zastępczych jak np. czekolado- pochodnych itp.
-Nie pamiętamy pustych półek sklepowych (na nich jedynie ocet)
-Nie pamiętamy pustych haków w sklepach mięsnych.
-Nie pamiętamy bicia przez ZOMO, uczestników różnych manifestacji.
-Nie pamiętamy strachu zatrzymania w czasie „stanu wojennego”
-Nie pamiętamy godziny policyjnej.
-         Nie pamiętamy internowania naszych bliskich.
-         Nie pamiętamy zabitych 14 górników z kopalni „Wujek”.
-         Nie pamiętamy dziesiątek tajemniczych zgonów księży i działaczy „Solidarności”.
-         Nie pamiętamy przymusowej emigracji ok. 800 tyś. patriotycznie nastawionej młodzieży.
-         Nie pamiętamy wprowadzonej hiperinflacji, pozbawiającej miliony ludności jej wieloletnich oszczędności.
-         Nie pamiętamy buty ówczesnych aktywistów partyjnych (dziś piastują nieraz wysokie stanowiska).
-         Prawie już niczego z tamtych dni nie pamiętamy.
-         Zwłaszcza nie pamiętamy, jak przysięgaliśmy sami sobie, że to wszystko im zapamiętamy.
Groza, niedogodności, przykrości i beznadziejność tamtego systemu nie dotykały aktywistów partyjnych, a niektóre z nich ogółu członków partii PZPR, i niektórych członków tzw. partii sojuszniczych, czyli 10 – 15 % ludności.
Zapominając o owych negatywach odchodzącej epoki gotowi jesteśmy tym bardziej, ze względów aktualnych prądów politycznych, zapomnieć o jej pozytywach. A było ich niemało:
 
Działania pozytywne:
-         Bezpieczeństwo terytorium państwa, którego granice po II wojnie światowej ustaliły dla Polaków mocarstwa. Bolszewicy zająwszy ziemie wschodnie RP nie mieli powodów do dalszych zmian jego granic, a byli zainteresowani trwałością naszych granic na zachodzie, wbrew próbom ograniczenia naszego terytorium przez państwa zachodnie.
-         Obrona granic państwowych przed bojówkami niemieckimi (na Ziemiach Odzyskanych) i bandami UPA na płdn. Wschodzie kraju.
-         Bezpieczeństwo biologiczne narodu. Zapewnieniem warunków egzystencji, opieki lekarskiej, regeneracji sił pracujących (wczasy), państwo stwarzało warunki dla przyrostu naturalnego ludności sprawnej fizycznie i intelektualnie (przyrost 4,8 mln ludności w dziesięcioleciu 1950 – 1960, a w całym okresie PRL- u liczba ludności Polski wzrosła z 24 mln, do 38 mln,)
-         Podniesienie poziomu kulturalnego całej ludności poprzez elektryfikację wsi, gęstą sieć bibliotek i różnych klubów (zwłaszcza na wsi), niskie ceny dóbr kultury (książki, kina, teatry, widowiska)
-         Bezpieczeństwo egzystencji poprzez stworzenie dla dorastającej młodzieży miejsc pracy (1,8 miliona w czasie rządów Gierka) i zapewnienie pracy w całym okresie wieku produkcyjnego.
-         Budowa dużej liczby mieszkań i choć z małym metrażem, pozwalających młodym zakładać rodziny.
-         Bezpieczeństwo przed bandytyzmem, agresją chuliganów, nierządem, narkotykami.
-         Bezpieczeństwo rozwoju moralnego (brak pornografii, promocji seksu, rozbudzania chciwości i egoizmu).
-         Największym, naturalnym prestiżem w społeczeństwie cieszyła się nauka, zwłaszcza wysoka pozycja w jej strukturze hierarchicznej, a także pozycja w dziedzinie twórczości w sferze kultury –nie tak jak obecnie – w biznesie.
-         Stworzenie wysoko kwalifikowanej kadry technicznej i naukowej przez zorganizowanie licznych biur projektowych, konstrukcyjnych, instytutów resortowych.
-         Rozwój placówek prognozowania przygotowujących kadry do planowania strategicznego.
-         Rozbudzanie potrzeb solidaryzmu społecznego poprzez organizowanie wspólnych przedsięwzięć kulturalnych, turystycznych, sportowych, a także różnego rodzaju prace społeczne.
-         Próby integracji społeczeństwa w miejscu zamieszkania, w miejscu pracy i w ramach różnych organizacji jako przeciwstawienie jego współczesnej atomizacji.
-         Zapewnienie podstawowych praw człowieka dla całej ludności kraju, przez zapewnienie pożywienia, ubioru, mieszkania, edukacji, ochrony zdrowia, wypoczynku i możliwości korzystania z dóbr kultury.
Te osiągnięcia miały miejsce dzięki pracy całego narodu, a szczególnie ocalałej części jego inteligencji, mimo nieudanego planu sąsiadów jej całkowitego wyniszczenia w czasie wojny i w latach powojennych.
Obok tych ogólnych pozytywów było i szereg bardziej szczegółowych, które wypada wymienić:
-Brak zagrożenia bezrobociem. związana z tym stabilność i przewidywalność osobistej sytuacji życiowej pracowników.
-Tworzenie się solidarności społecznej z podziałem na My (bezpartyjni) i Oni (uprzywilejowani, członkowie PZPR i stronnictw sojuszniczych).
-Zlikwidowanie analfabetyzmu, zwłaszcza na wsi i stworzenie możliwości awansu społecznego (rozwoju) dla licznych grup mniej zamożnej ludności.
-Podniesienie jakości życia mniej zamożnej ludności poprzez bezpłatne wczasy, bezpłatną i stosunkowo sprawną służbę zdrowia, turystykę, profilaktykę zdrowotną, bezpłatne sanatoria, propagowanie uczestnictwa w kulturze.
-Udogodnienia w sferze produkcji i zbytu produkcji rolniczej (Gminne Spółdzielnie, Fundusz Rozwoju Rolnictwa, ułatwienia w dziedzinie mechanizacji produkcji rolnej).
-Ograniczenie przestępczości jako następstwo drakońskiego prawa i jego egzekwowania, zwłaszcza w czasach stalinowskiego terroru (kara śmierci za nielegalną sprzedaż mięsa).
-Wykształcone w społeczeństwie wartości pomocniczości, gościnności, życzliwości, uprzejmości umożliwiało bezpieczne podróżowanie ( np. młodzieży autostopem).
-Utrzymanie tradycyjnej, bezinteresownej, gościnność mieszkańców na szlakach turystycznych nieraz bez żądania zapłaty za nocleg i pożywienie! (Wzajemna życzliwość zanikająca z biegiem lat).
-Popieranie integracji społeczeństwa (jako przeciwstawienie jego atomizacji) i to w miejscu zamieszkania, w pracy i aktywności poza domem. (W domach lista lokatorów umożliwiała wzajemne zbliżenie i poznanie sąsiadów, zakłady pracy organizowały wspólne imprezy, itp.)
-Rozwijanie wszechstronne sportu wśród młodzieży co przyniosło spektakularne osiągnięcia w piłce nożnej, lekkoatletyce i innych dyscyplinach.
-Dostosowanie cen kosztów uprawiania sportu i turystyki do możliwości finansowych młodzieży co owocowało w upowszechnianiu się jej aktywności w w/w dziedzinach. (niskie ceny sprzętu sportowego, podróży, noclegów i wyżywienia)
-Zabezpieczanie młodzieży przed braniem narkotyków, pomoc w ich zwalczaniu (Kotański), Ograniczenie działalności promocyjnej ruchu gejowskiego i lesbijek.
-Zlikwidowanie nierówności społecznych (poza członkami partii), zapewniając większości społeczeństwa skromne lecz istotne warunki życia tj. pożywienia, ubioru, mieszkania, wypoczynku, komunikacji i uczestnictwa w kulturze.
-Stworzenie infrastruktury przemysłowej kraju (setki zakładów) eliminującej bezrobocie i podnoszące standard życiowy ludności.
-Budowa szlaków komunikacyjnych (dróg i mostów), budowa magistrali między Warszawą a Śląskiem, budowa portu głębokiego w Gdańsku itp.
-Stworzenie sieci placówek projektowych, konstrukcyjnych, naukowo – badawczych.
-Budowa i odbudowa infrastruktury kultury w kraju ( zamek królewski, starówka W-wy, Poznania, Gdańska, Wrocławia i inne).
-Koncentracja środków finansowych państwa pozwalała na podejmowanie wielkich inwestycji stanowiących w pewnych przypadka konkurencję dla przedsiębiorstw ponadnarodowych (Dlatego bezwzględna walka tych przedsiębiorstw (korporacji), z silną władzą państwa po r. 1989).
-         Wykorzystanie istniejącego w społeczeństwie kapitału umiejętności do ich sprzedaży, z korzyścią dla kraju, za granicą (Budowa elektrowni, dróg, cementowni, i innych zakładów w krajach mniej rozwiniętych).
-         Podjęcie przez prof. Sadowskiego reformy przekształcającej gospodarkę centralnie sterowaną w gospodarkę rynkową, z uwzględnieniem jej społecznego aspektu.
-         Dopuszczenie i wysłuchiwanie przez partię głosu bezpartyjnych patriotów (Rada Konsultacyjna, dopuszczenie do ujawnienia wiedzy o właściwych sprawcach katyńskiej zbrodni).
-         Dopuszczenie do wyłomu w szczelnej cenzurze ( teksty niecenzurowane wystąpień członków Rady Konsultacyjnej w czasopiśmie Rada Narodowa).
-         Zwolnienie z więzień więźniów politycznych.
- Silna armia posiadająca wsparcie armii sojuszniczych możliwa do wykorzystania przy zmianie sytuacji geo-politycznej świata.

KOMENTARZE

  • Komuniści pozbawiają człowieka możliwości używania swojego zdrowego rozsądku
    * * *
    Kiedy komunistyczni psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — a więc stają się patokracją — stają się tym samym skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, a tym samym ludzi normalnych za wadliwych.

    To, odrobinę zmienione stwierdzenie świetnego psychologa Łobaczewskiego — wiele mówi o zapędach bolszewickich psychopatów z Kremla do ukształtowania nowego rodzaju posłusznego sobie dewianta, czyli homo sovieticusa.

    Andrzej M. Łobaczewski tak pisał o tym w swojej książce "Ponerologia polityczna":

    "Podporządkowanie człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym działa na jego osobowość traumatyzująco, fascynująco, zniekształcająco i nerwicorodnie. Dzieje się to w sposób, który unika zazwyczaj dostatecznej kontroli świadomości. Mimo więc oporów, psychicznie zmienione tworzywo przenika do jego osobowości. Taka więc sytuacja pozbawia człowieka jego naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i częściowo możliwości używania swojego zdrowego rozsądku. W świetle więc prawa naturalnego, jest to rodzaj krzywdy i bezprawia, które mogą występować na każdą skalę społeczną."[iv]

    Jak z tego wynika, wielu antypolskich propagandzistów nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że 45 lat sowieckiego wychowania Polaków w nienawiści do polskości, polskiego patriotyzmu oraz religii — pozbawiło autonomii ich własne osobowości oraz częściowo pozbawiło ich możliwości używania przez nich swojego zdrowego rozsądku...

    Tak więc, w swojej nienawiści do polskości, polskiego patriotyzmu oraz religii ci postsowieccy propagandziści — stali się w jakimś stopniu tym nowym, wymarzonym przez sowieckich zbrodniarzy — kremlowskim homo sovieticus.


    "Władza to nie środek do celu; władza to cel"

    George Orwell pisał o podstawowym celu wszystkich komunistycznych i lewackich polityków oraz partii, że: "Władza to nie środek do celu; władza to cel. Nie wprowadza się dyktatury po to, by chronić rewolucję; wzmacnia się rewolucję w celu narzucenia dyktatury. Celem prześladowań są prześladowania. Celem tortur są tortury. Celem władzy jest władza."

    Posiadanie władzy, nawet kosztem setek milionów niewinnych ofiar — było jedynym celem dla komunistycznych bandytów w państwie sowieckim oraz całym podporząkowanym interesom Kremla bloku komunistycznym.

    ——————
    Zob.: "Kto chce być orłem, powinien przestać być szczurem", http://salski.nowyekran.pl/post/30881,kto-chce-byc-orlem-powinien-przestac-byc-szczurem
    *
  • prawie 50. letni pobyt, początkowo ponad 300. tysięcznej, a później 100 tysięcznej czerwonej armii
    * * *
    Narzucenie kosztownych zbrojeń państwom Układu Warszawskiego

    Taka struktura podległości pomagała sowieckim najeźdźcom na ścisłe kontrolowanie armii w tych sowieckich koloniach, koordynowanie produkcji militarnej oraz ich uzbrojenia. A także, na narzucenie wręcz astronomicznych wydatków na obłędne komunistyczne zbrojenia. Tak samo było i w PRL.

    W PRL, do kosztów sowieckiej okupacji należy także doliczyć prawie 50. letni pobyt, początkowo ponad 300. tysięcznej, a później 100 tysięcznej czerwonej armii żyjącej na koszt PRL — a sowieccy okupanci byli wymagający i niezwykle kosztowni.

    Sowiecy agenci NKWD rządzący Polską, już w 1945 roku przekazali na potrzeby armii sowieckiej w Polsce 112 tys. hektarów gruntów. Wojska sowieckie pełniły typową rolę wojsk okupacyjnych. Do 1955 roku Sowieci nie zawarli z kierowanym przez nich z Moskwy komunistycznym rządem PRL — żadnej umowy na temat zasad stacjonowania tej sowieckiej armii w PRL. Sprawę stacjonowania tych wojsk poruszono dopiero w Układzie Warszawskim, a umowę podpisano w 1956 roku. Zresztą Sowieci[vii] zasad tej umowy nigdy specjalnie nie przestrzegali…

    Wbrew umowom międzynarodowym podpisanym przez komunistów w PRL — armia sowiecka przechowywała na terytorium Polski także broń jądrową w postaci głowic do rakiet oraz bomby atomowe. Specjalnie wybrani piloci w tzw. LWP byli szkoleni także i w zrzucaniu tych bomb…

    ————
    Zob.: "Sowieckie zbrojenia kosztowały PRL ponad bilion dolarów", http://salski.nowyekran.pl/post/5058,sowieckie-zbrojenia-kosztowaly-prl-ponad-bilion-dolarow
    *
  • Sowieckie zbrojenia kosztowały PRL ponad bilion dolarów
    * * *
    1000 mld dolarów na sowieckie zbrojenia

    Można oszacować, że łączne koszty przygotowań PRL do wojny po stronie komunistycznych bandytów z Kremla — osiągneły wysokość ponad 1000 mld dolarów[xii]... A sowiecki agent i wieloletni minister obrony PRL tow. Jaruzelski — w domaganiu się tych olbrzymich wydatków ma znaczny udział! Partyjni agenci NKWD i zarządcy PRL, z Biura Politycznego oraz sekretarze PPR, później PZPR — aprobowali to gospodarcze niszczenie Polski oraz spowodowaną m.in. wieloletnim sowieckim rabunkiem oraz tymi olbrzymimi wydatkami nędzę społeczeństwa w PRL...


    Setki miliardów dolarów na bolszewickie kajdany

    Ogólne wydatki sowietyzowanego PRL na cele militarne w okresie 36 lat pokoju 1946–1982 — ocenić można jako przekraczające 130 miliardów dolarów USA [Realna wartość nabywcza 1 dolara z 1945 roku, wynosi obecnie w cenach bieżących około 20 dolarów.]. Jak pisał historyk Jerzy Łojek: "te 130 miliardów dolarów USA naród polski w latach 1946–1982 zapłacił faktycznie na fundusz utrzymania w dobrym stanie i w sprawnym funkcjonowaniu kajdan nałożonych na siebie w 1945 roku."[xiv]

    Tylko w latach 1969–79 łączne wydatki na zbrojenia w PRL wyniosły w porównywalnych cenach światowych [cenach z 1983 r. — Andy] 62.8 mld dolarów USA... W ciągu sześciu lat 1971–1981 wydatki na militarne PRL wzrastały średnio o 14 procent rocznie...[xv]

    Rok 1981, który był rokiem pogłębiania się kryzysu gospodarczego i przygotowywań tow. Jaruzelskiego do zdławienia "Solidarności" — był charakterystyczny. Bowiem w roku tym, polski dochód narodowy spadł w porównaniu z dochodem w 1979 roku o prawie 30 procent. Jednak, wydatki zbrojeniowe wzrosły o 7.1 procent, do kwoty 5,5 miliarda dolarów.

    Dane za 1982 rok są jeszcze bardziej znaczące. W warunkach pogłębiającego się kryzysu, okresu tzw. "pokojowego stanu wojennego" 1982 roku, wydatki PRL na cele militarne zwrosły do około 6,6 miliarda dolarów. Ponadto, w 1982 roku napotrzeby LWP pracowało około 1800 zmilitaryzowanych zakładów. W tym, około 150 produkowało wyłącznie uzbrojenie, amunicję oraz wyposażenie wojskowe.[xvi]

    ————
    Zob.: "Sowieckie zbrojenia kosztowały PRL ponad bilion dolarów", http://salski.nowyekran.pl/post/5058,sowieckie-zbrojenia-kosztowaly-prl-ponad-bilion-dolarow
    *
  • Komunistyczni bandyci w PRL wydali ponad 6.000 wyroków śmierci
    * * *
    Komunistyczni bandyci w PRL wydali ponad 6.000 wyroków śmierci i uwięzili 300.000 polskich patriotów— w latach 1944–1956

    Sowieccy agenci NKWD, twórcy Polskiej Partii Robotniczej (PPR)[i] — kontynuowali wszyskie antypolskie tradycje komunistów nienawidzących niepodległej Polski, komunistycznych miłośników państwa sowieckiego, komunizmu i tak ukochanego przez nich wodza tow. Stalina. Do utworzonego na początku 1942 roku stalinowskiego PPR-u — komuniści zwerbowali także wielu pospolitych bandytów[ii], którzy później byli opisywani przez partyjną propagandę jako komunistyczni bohaterowie walczący z Niemcami.

    Zresztą organizatorzy PPR, odpowiedzialni m.in. za dziesiątki tysięcy komunistycznych zbrodni na Polakach — sowieccy agenci tacy jak tow. Bierut i tow. Gomułka oraz wielu innych komunistycznych morderców polskich patriotów — niczym się od tych pospolitych bandytów i morderców nie różnili. Bowiem działacze PPR mordowali i rabowali Polaków tak samo jak i pospolici mordercy. Udokumentował te zbrodnie Piotr Gontarczyk w książce "Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941–1944".

    Zsowietyzowani komuniści nienawidzili Polaków i twierdzili — jak np. Anatol Fejgin, że: “Trzeba zabić polską dumę, rozstrzelać patriotyzm”. Jeszcze inni komunistyczni oprawcy Polaków, jak np. współpracownik NKWD, szef UB w Augustowie i kat wielu polskich patriotów — użalał się nad sobą w 1952 roku: "Jak trzeba było wieszać ludzi, strzelać do nich i topić ich w ustępach, to nikogo nie było. A teraz moich zasług nikt nie bierze pod uwagę."

    Tylko nieznaczną grupę tych komunistycznych bandytów i oprawców polskich patriotów przedstawiono w 2006 roku w Dolnym Pałacu Sztuki w Krakowie na wystawie "Zbrodnie w majestacie prawa 1944–1956"[iii].

    ———————
    Zob.: "Komunistyczni bandyci w PRL wydali ponad 6.000 wyroków śmierci i uwięzili 300.000 polskich patriotów — w latach 1944–1956", http://salski.nowyekran.pl/post/28859,komunistyczni-bandyci-w-prl-wydali-ponad-6-000-wyrokow-smierci-i-uwiezili-300-000-polskich-patriotow-w-latach-1944-1956
    *
  • Lobotomia tkanki narodowej
    * * *
    Karierę komunistycznej "elity" warunkują: zaprzaństwo, nierzadko udział w zbrodni lub rabunku, zdrada i donosicielstwo
    * * *

    Lobotomia tkanki narodowej
    Grzegorz Braun

    (...)
    Naród czy materiał etnograficzny

    I w takich oto niewesołych okolicznościach pyta mnie szanowna redakcja "Naszego Dziennika": "Po co nam Polska?". Na takie pytanie trzeba najpierw odpowiedzieć pytaniem: "n a m" - to znaczy komu właściwie? Czy zostali jeszcze jacyś Polacy? Czy jesteśmy jeszcze narodem, czy już zaledwie "materiałem etnograficznym" - by posłużyć się cennym w swej drastyczności rozróżnieniem uczynionym przez nieocenionego Mikołaja Bierdiajewa?

    Otóż jeśli nawet jeszcze narodem, to przecież narodem z resztek, narodem po lobotomii. Po zbrodniach metodycznego ludobójstwa dokonanej na Polakach w latach 30. i 40. przez socjalistów międzynarodowych (Stalina) i socjalistów narodowych (Hitlera), po zagładzie elit (Katyń/Palmiry, Oświęcim/Kołyma, etc.) i czystkach etnicznych (Wołyń 1943, Warszawa 1944, etc.); po nigdy niepoliczonych stratach materialnych, niepowetowanych zniszczeniach i rabunkach depozytów pamięci narodowej (bibliotek i archiwów, zabytków i kolekcji muzealnych); po amputacji odwiecznych stolic polskiej kultury, Wilna i Lwowa.

    Po tym wszystkim przyszedł wszak jeszcze jeden pogrom, niedoceniony co do rozmiaru tragicznych konsekwencji cywilizacyjnych: wypędzenie ziemiaństwa polskiego. A także wyzucie z majątku polskiego fabrykanta, polskiego rzemieślnika, przedsiębiorcy. Tym samym w XX wieku nie tylko utraciła Polska większość elit, ale też polski patriotyzm ostatecznie stracił realną bazę materialną.

    ————————
    Zob.: "Karierę komunistycznej "elity" warunkują: zaprzaństwo, nierzadko udział w zbrodni lub rabunku, zdrada i donosicielstwo", http://salski.nowyekran.pl/post/28673,kariere-komunistycznej-elity-warunkuja-zaprzanstwo-nierzadko-udzial-w-zbrodni-lub-rabunku-zdrada-i-donosicielstwo
    *
  • @Autor
    Była druga połowa lat siedemdziesiątych, kiedy moja kilkunastomiesięczna córka zapadła na jakaś chorobę skóry i bardzo cierpiała. Przez dwa dni tułaliśmy się po Warszawie pomiędzy rożnymi przychodniami i izbami przyjęć nie mogąc znaleźć pomocy. Za każdym razem, najpierw było długie lub bardzo długie oczekiwanie na zimnym korytarzu, później lekarz po wstępnym wywiadzie, nie oglądając dziecka, stwierdzał, że to nie tu i odsyłał dalej. Oczywiście podróżowaliśmy komunikacją zbiorową, bo na taksówki nie było mnie stać. Była zimna pora roku a mieszkamy około 30 kilometrów od centrum Warszawy. Gdy w końcu znaleźliśmy właściwego lekarza, kuracja okazała się szybka i prosta. Proszę więc nie pleść bzdur że w PRL zapewniona była opieka lekarska.
    Pozdrawiam
  • i oczywiscie
    hasło Gierka-1000 szkoł na tysiąclecie!
    Dodam od siebie ze w srodku nocy mogłam wracac do domu[duze miasto]
    bez jednej sekundy strachu ze ktos mnie zaatakuje ze zerwie łancuszek bywało tak ze wracając ze szpitala -pracy w nocy nie bałam sie wsiąsc do tramwaju! A co dzisiaj?? Po 5pm nie wyjdę na zewnątrz by wyrzucić smieci!
  • @Dziadek Wojtek
    była zapewniona! Wszystkie badania -drogie-! Były za darmo! czasami wyniki walały się miesiącami i nikt sie po nie nie zgłaszał Nie było zadnej rejonizacji dany szpital miał dyzur więc przyjmował WSZYSTKIE PRZYPADKI
    nikogo nie odsyłano do domu bez udzielenia pomocy drogi dziadku!!!
    Wiem cos na ten temat!
  • Bezpieczeństwo przed bandytyzmem, agresją chuliganów, nierządem, narkotykami."
    Terror wyklucza terroryzm.


    Dobre było to, że byliśmy młodzi.. i nic poza tym.

    Parszywy, zdradziecki, złodziejski ustrój nie mógł stworzyć nic dobrego.


    " Zapewnieniem warunków egzystencji, opieki lekarskiej, regeneracji sił pracujących [mas pracujących miast i wsi.. dopisek mój](wczasy), państwo stwarzało warunki dla przyrostu naturalnego ludności sprawnej fizycznie i intelektualnie (przyrost 4,8 mln ludności w dziesięcioleciu 1950 – 1960, a w całym okresie PRL- u liczba ludności Polski wzrosła z 24 mln, do 38 mln,) "

    To zapewne z przemówienia towarzysza Wiesława..
    .. brawo Towarzyszu..!!!!
  • @Alexola
    Gdy moja żona rodziła pierwsze dziecko, zawiozłem ją rano do szpitala i pojechałem na zajęcia, byliśmy jeszcze na studiach. Nie był to byle jaki szpital tylko klinika Akademii Medycznej w Krakowie. Po kilku godzinach przyjechałem do szpitala i przeżyłem szok. Powiedziano mi, że zony tu nie ma i nie wiedzą gdzie jest, chyba odesłano ja do Chrzanowa. Przez kolejne godziny poszukiwałem w rożnych szpitalach w Krakowie i okolicach i nie mogłem znaleźć, kamień w wodę. Dopiero następnego dnia wieczorem, portier, przyjąwszy stosowną gratyfikację, pieniądze pożyczyłem od kolegi, odszukał moją małżonkę i dziecko. Okazało się, małżonka urodziła jeszcze poprzedniego dnia, Przez cały czas leżała na korytarzu i nawet nie dostała nic do jedzenia i do picia. Po prostu ktoś zapomniał wpisać ją na stan szpitala. Takich historii mogę opowiedzieć jeszcze kilka.
    Kto twierdzi, że za komuny była darmowa opieka medyczna jest głupim lub kłamcą.
    Pozdrawiam
  • @Dziadek Wojtek
    Ocenia Pan system prze pryzmat osobistych przeżyć.
    To bzdura.
    Szwagierka - gdy rodziła - miała poprzez spore wpłaty, mieć specjalne warunki.
    Miała.
    Nikt do niej nie zajrzał przez dobę po porodzie.
    Różnie było.
    Takie były czasy.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Opisałem przeżycia osobiste ale znam też podobne historie z relacji innych ludzi. W każdym razie, na pytanie "co było dobre w PRL?" ja odpowiadam - nic.
    Pozdrawiam
  • @Dziadek Wojtek 22.10.2011 12:46:59
    no ale lekarza w końcu znaleźliście

    za III RP ja szukam już 10 lat, i nic, wciąż nie mogę znaleźć.
  • @Dziadek Wojtek
    PRL zapewnił 50 lat bez wojny !

    czy to mało ?
  • "Treść nauczania w szkołach,
    brak nauczania w nich religii i etyki, spowodował znaczne szkody w sferze moralności kolejnych roczników wstępujących w życie dorosłych.
    "

    tak, obecne pokolenie jest znacznie moralniejsze, co widać i czuć.
  • "nie pamiętamy kartek na mięso "
    to zależy kto,

    wielu wzdycha do tych kartek, bo mogło sobie kupić mięso, teraz ich nie stać.

    Jak sobie przypomnę to dostojeństwo, z jakim ludzie kiedyś za PRL wpadali przy otawarciu sklepu w porównaniu do dzisiejszego tumultu przy byle jakiej promocji w "markecie", to od razu widzę różnicę poziomu życia.

    A przecież za PRL w każdym sklepie od otawarcia do zamknięcia była cały czas promocja i wyprzedaż za półdarmo.
  • @interesariusz
    Jak wprowadzono kartki na mięso - ja zacząłem jeść dużo mięsa. Wcześniej nie było mnie na to stać. I nie miałem czasu, aby stać w kolejkach. Pracowałem.
  • @interesariusz
    Widzę, że Pan nic nie zrozumiał.
  • @interesariusz
    napisał:
    "A przecież za PRL w każdym sklepie od otawarcia do zamknięcia była cały czas promocja i wyprzedaż za półdarmo."

    Rozumiem, że towarzysz @interesariusz korzystał ze specjalnych sklepów dla komunistycznych aparatczyków z PPR i PZPR — sklepy te od ich żółtych firanek, były nazywane "sklepami za żółtymi firankami". Ceny towarów były w tych sklepach rzeczywiście na poziomie wyprzedaży niezbywalnych resztek w dzisiejszych supermarketach

    Chociaż póżniej, tak znakomicie były wyposaźone i także prowadziły promocję swoich towarów — sklepy czy bufety w komitetach wojewódzkich PZPR oraz wojewódzkich komendach Milicji Obywatelskiej

    *
  • @Andy-aandy
    Był też cały system przydziałów, dzięki któremu pokorni lub zasłużeni mogli tanio kupić rożne dobra niedostępne dla przeciętnego Polaka.
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930