Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 28 komentarzy

zaolziak

redi - doc.dr Rudolf Jaworek,ekonomista,emeryt.Autor wielu publikacji gospodarczo - społecznych i wierszy satyrycznych.

Wspomnienie wojny

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

opis spalenia w stodole jeńców wojennych przez hitlerowców

W ostatnich dniach telewizja w programach "National Geografic" oraz "Discovery World" Pokazała kilka filmów ilustrujących zmagania wojenne aliantów z wojskami III Rzeszy. Pokazano w nich, obok innych okrucieństw,ofiary obozów koncentracyjnych, zwały ludzkich trupów i szkielety więźniów, którzy to piekło przetrwali.Wraca nieraz pamięć o tych strasznych czasach, o których w Polsce coraz ciszej, a obca propaganda stara się w naszej pamięci zmienić obraz, przemienić utrwalone w nim cierpienie i bohaterstwo, na ohydną twarz szmalcownika i kata.Lecz pamięć starszego pokolenia nie łatwo poddaje się tym socjo- technicznym zabiegom. Świadczy o tym  e-mail, który ostatnio ktoś ze znajomych przesłał do mojej skrzynki e-mailowej. Był w nim obraz palącej się budowli, który nie udało mi się przenieść do niniejszego wpisu. Nie mniej treść wpisu uważam za ważny dokument, który nasi historycy nie powinni w swych pracach pomijać. Oto jego treść:

Dlaczego niemiecki Gross, ani niemiecki Pasikowski nie pokażą światu stodoły w Gardelegen?
 Notka z portalu Historycy.org:
15 kwietnia 1945 żołnierze posuwającej się na wschód 102 Dywizji Piechoty IX Armii Stanów Zjednoczonych natknęli się w miejscowości Gardelegen na wypaloną murowaną stodołę. Okazało się, że znajdują się w niej spalone i osmalone zwłoki 1016 jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. Co się tam wydarzyło? Dnia 13 kwietnia 1945 jednostka SS umykająca przed Sowietami i prowadząca ich w "marszu śmierci" ze wschodu, natknęła się na amerykańskie czołówki i postanowiła usunąć zbędny "balast". Ok 1100 więźniów spędzono do stodoły z sianem, podlano benzyną i podpalono. Na wprost wrót stodoły ustawili się SS-mani z bronią maszynową, granatami, panzerfaustami i dobijali tych, którym udało się jakimś cudem wydostać z płonącego budynku. Oprócz SS w akcji brali również udział żołnierze Luftwaffe, Fallschirmjager, Hitlerjugend, Volkssturm. Kolejny przyczynek do legendy o "rycerskim" niemieckim żołnierzu.
Amerykanom tylko w 4 przypadkach udało się ustalić tożsamość ofiar. Dla 301 ofiar ustalono zaledwie ich numery obozowe. 711 wieźniów w ogóle nie zidentyfikowano. Udało się ustalić narodowość 186 poległych: 60 Polaków, 52 Rosjan, 27 Francuzów, 17 Węgrów, 8 Belgów, 5 Niemców, 5 Włochów, 4 Czechów, 4 Jugosłowian, 2 Holendrów, 1 Meksykanina (?) i 1 Hiszpana.
Amerykanie zmusili mieszkańców okolicznych miejscowości do kopania grobów i grzebania zwłok. Amerykańscy żołnierze opowiadali, iż widoczne było jak na dłoni, że Niemcy tylko udawali skruchę i wyrzuty sumienia - w rzeczywistości byli zadowoleni z takiego obrotu spraw. Czuli ulgę, że nie dane im było dostać sie w ręce uwolnionych więźniów. SS-mani "rozwiązali" ten palący "problem" likwidując potencjalnych mścicieli.
Człowiek przypuszczalnie bezpośrednio odpowiedzialny za masakrę, to niejaki Gerhard Thiele - wysoko postawiony nazistowski cywilny urzędnik na obszarze dystryktu Gardelegen (nie mylić z niemieckim astronautą o tym samym nazwisku). Nigdy go nie schwytano - pewnie zmarł w jakimś małym miasteczku w Ameryce Płd., jako szacowny starszy pan. Schwytano i uwięziono innego "ważnego" - SS-Untersturmführera Erharta Brauny'ego, który zmarł w 1950 r. Oprócz tego zatrzymano "płotki", które potem na skutek sojuszniczego porozumienia, w liczbie 21 osób, przekazano pod sowiecką jurysdykcję. Odsiadywali kary w specjalnych obozach na terenie Wschodnich Niemiec.
Dziękuję komentatorowi Detoxic za trop do stodoły w Gardelegen. Wstyd się przyznać, ale o niej nie słyszałem. Żaden Gross nie napisał o tym książki, żaden Pasikowski nie nakręcił o tym filmu. Na stronie internetowej miasteczka wyczytałem, że jest podobno pomnik w Gardelegen, ale nie słyszałem, żeby tam pochylali głowy prezydenci, premierzy, oficjalne delegacje państwowe, tak jak pochylają się w Jedwabnem.
A warto dodać, że stodołę w Gardelegen polało niemiecką benzyną i podpaliło niemieckimi zapałkami niemieckie państwo rękami niemieckich funkcjonariuszy. I funkcjonowała tam, podobnie zresztą jak w Jedwabnem, niemiecka jurysdykcja niemieckiej władzy.
O Jedwabnem wie dziś cały świat, a pies z kulawa nogą nie wie dziś o Gardelegen. Ilu ludzi w Polsce wie o tej stodole, choć to głównie Polacy się w niej smażyli...
Nie oczekujmy jednak filmu o Gardelegen. Dziś jest już inny trend. Pianista, Lista Schindlera... dziś trzeba pokazywać Niemców sprawiedliwych, najsprawiedliwszych wśród narodów świata. Choć trudno będzie o nowe arcydzieła, bo ławka niemieckich sprawiedliwych dość krótka była niestety.
Można za to do woli mnożyć dzieła o złych i niesprawiedliwych Polakach, nawet jeśli nie jest do końca udowodnione i pewne, że byli niesprawiedliwi.
Uprzedzając komentarze – do współczesnych Niemców nie mam żadnych pretensji o Gardelegen. Ktoś tam parę lat posiedział, postawili pomniczek, zamieścili jakieś wzmianki – więcej od nich nie wymagam. Ile się można biczować za dziadka z zapałkami.
Mam pretensję do nas samych, do moich rodaków i do siebie, że własnymi rękami, własnymi piórami, własnymi pieniędzmi z własnego, polskiego budżetu wspieramy budowę krok po kroku fałszywego, zakłamanego obrazu minionej wojny. Tego obrazu, w którym będzie istnieć i kłuć w oczy upiorne Jedwabne, a nie będzie w nim miejsca dla mizernej, cichej stodoły w Gardelegen...
Pal sześć, że w ten obraz wierzą już Niemcy. Ale że my, Polacy zaczynamy wierzyć – to już jest jest prawdziwy problem. To już jest narodu duch zatruty...

KOMENTARZE

  • Powinno sie to udokumentowac z urzedu
    Zrobienie dokumentacji filmowej o tym ludobojstwie jest naszym obowiazkiem. Miedzynarodowy sklad ofiar powinien zmobilizowac w tym celu swiatowa opinie i rzady wszystkich panstw, ktorych obywatele padli ofiara Niemcow. O tym powinno sie powiedziec w tzw. Parlamencie Eropejskim.
  • Czy na pewno?
    "Mam pretensję do nas samych, do moich rodaków i do siebie, że własnymi rękami, własnymi piórami, własnymi pieniędzmi z własnego, polskiego budżetu wspieramy budowę krok po kroku fałszywego, zakłamanego obrazu minionej wojny. Tego obrazu, w którym będzie istnieć i kłuć w oczy upiorne Jedwabne, a nie będzie w nim miejsca dla mizernej, cichej stodoły w Gardelegen..."
    Czy na pewno to "nasi" rodacy???

    "Pal sześć, że w ten obraz wierzą już Niemcy. Ale że my, Polacy zaczynamy wierzyć – to już jest jest prawdziwy problem. To już jest narodu duch zatruty..."
    Ja w to nie wierzę.
  • "Nasz naród jak lawa.
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa. Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi. Plwajmy na tę skorupę - i stąpmy do głębi."
    A. Mickiewicz.

    Tak mi się skojarzyło, jak skończyłam czytać. Bardzo wartościowy artykuł.

    5*
  • Pouczająca korelacja zachodzi...
    .
    ...w odniesieniu do wyraźnego podobieństwa w potraktowaniu tematu (takich tematów) przez mainstreamowe media oraz "przodowników" NE.

    Od dawna, na podstawie własnych doświadczeń z różnych miejsc w internecie, jestem przekonany że korelacja ta wskazuje na sterowanie z jednego źródła.

    A była nadzieja w 90`tych latach.
  • @antysoc 21:16:21
    Czy na pewno to "nasi" rodacy???//

    Właśnie. Polaków proszę w to nie mieszać. Od prawie 80 lat nie mieliśmy własnych polskich mediów, za wyjątkiem Radia Maryja. Tylko w tym radiu możemy usłyszeć własną niezakłamaną historię.

    https://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/rozmowy_niedokonczone/page/2/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031