Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 28 komentarzy

zaolziak

redi - doc.dr Rudolf Jaworek,ekonomista,emeryt.Autor wielu publikacji gospodarczo - społecznych i wierszy satyrycznych.

Czy możemy być dumni ze swoich przodków?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

sen o kraju, w którym władzę sprawowały dzieci zbrodniarzy

 

CZY MOŻEMY BYĆ DUMNI ZE SWOICH PRZODKÓW?

W niedzielnym programie TVN-24, z dnia 20. 01. br. Pani redaktor Łaszcz prowadząca program, rzuciła na żer publicystów temat sędziego Tuleya i jego rodzinnego domu. Padło pytanie, czy matka sędziego działająca w UB poprzedniego systemu władzy, może mieć wpływ na sposób widzenia zdarzeń przez jej dorosłe dziecko. Czyli, czy ujawniona niechęć sędziego do instytucji IV RP mogła wynikać z klimatu i opowieści, kształtujących dzieciństwo aktualnego sędziego, przez jego dom rodzicielski. Niektórzy publicyści ujawniając kartę przeszłości rodziny, w której wyrastał obecny sędzia, dopatrywali się związku ujawnionej przezeń, w swoim telewizyjnym wystąpieniu, antypatii do instytucji patriotycznego obozu, właśnie w klimacie nienawiści do polskości panującej w rodzinnym domu.

Publicyści biorący udział w programie redaktor Łaszcz mieli jednoznaczny pogląd, i nazwali dociekanie takiego junctim między opinią sędziego, ogłoszonym przezeń wyrokiem, a domem w którym wyrastał – hańbą i obrzydliwością.

Taki związek szczególnie ostro krytykowała redaktor Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” i redaktor Daniel Passent z redakcji „Polityki”.

A ja się dziwię ich oburzeniu! W całym moim życiu (dość długim), przy wszelkich decyzjach awansu, nagród, odznaczeń, jako jeden z argumentów było stwierdzenie, że ten ktoś wywodzi się z „dobrej rodziny”. W zależności od czasu zdarzenia tzw. dobrą rodziną mogło być pochodzenie arystokratyczne, szlacheckie, a w czasach komunistycznych, - komunistów przedwojennych, lub komunistów pochodzenia żydowskiego. Również rodzina znanych twórców, znanych sportowców lub nawet robotników o nieposzlakowanej przeszłości, była zawsze dla ich potomków przedmiotem dumy. Dziwi więc, że obecnie, szczególnie wśród „elity” władzy, każda wzmianka o rodzinie aktualnego celebryta, budzi oburzenie. (np. dziadek z wermachtu, teściowie z UB, a ostatnio matka sędziego służącej gorliwie poprzedniej komunistycznej władzy). Czyżby w strukturach aktualnej władzy byli jedynie potomkowie tych, za których powinniśmy się wstydzić?

Zdumiony tą odmianą oceny wpływu naszych przodków na nasze dzisiejsze działania napisałem następujący wierszyk:

 

Miałem sen: że zamiast w raju

Znalazłem się w dziwnym kraju:

Rządzonym na wzór cesarstwa,

Zaś strukturą władzy – państwa.

Rządził cesarz syn Pol –Pota,

Otaczała go hołota,

Podlegały mu królestwa,

Władza w nich była – radziecka!

Bo miast królów,- sekretarze

Mieli tam nad ludem władzę!

Jeden był synem Stalina,

Drugi Berii – skur..syna,

Trzeci był synem Hitlera,

Dalszy- a niech go cholera!

Był władcą wnuk Dzierżyńskiego,

Himlera, - no i co z tego?

Dzieci Trockiego, Lenina,

(Co prawda to nie ich wina)

Każde dostało królestwo,

Więc żyło im się nie kiepsko.

 ------------ . ----------

Dzieci posłów, senatorów,

Będące członkami „dworu”,

Były królestw ministrami;

Niektóre z nich marszałkami.

Na niższych szczeblach drabiny

Rządziły też skur..syny:

Dzieci byłych GESTAPO-wców,

Oraz z NKWD chłopców;

Zaś Goebelsa potomkowie

Biegli w zawiłościach mowie,

Stali się dziennikarzami:

Mega kłamstw specjalistami.

Wnuki oficerów CZEK- i,

Także tych z naszej BEZPIEKI,

Przejęły nad prawem władzę.

Zadrzeć z nimi- ja nie radzę.

Bo to władza jest straszliwa:

Kogo chce, to uszczęśliwia,

Lecz gdy ktoś jest z poza mafii,

(Łapówki dać nie potrafi),

Tego sprawiedliwość złamie;

Chciałeś ją? masz naszą chamie!

 ------------- . ------------

W tym kraju, którego nie ma,

Znikł i problem POCHODZENIA

Wstyd było nie znać swych przodków,

Na służbie Diabła – parobków.

KOMENTARZE

  • leczenie
    - mój dziadek był prezesem GS-u. I co kurwa z tego? ...dzizeci za win matek chcesz Pan karać? a kim Pan jest?! Gmyz Pana tak prześwietli po przodkach i kuzynach, że się łaskawy Pan raz jeszcze w gacie zesra...
  • @Spisek Teoretyczny 14:46:19
    połowa nie żyje, reszta przeszła na emerytury lub uciekła do izraela. rządzą ich córki. zięciowie, synowie i inni powinowaci. czy uważasz że struktura społeczna zmieniła się na przestrzeni lat? myślisz że co, że oni byli wychowywani na "Potopie, Panu Tadeuszu i Krzyżakach?" czy może raczej na czerwonej książeczce Mao - Tse _Tunga? myśl człowieku!!!! myślenie ma przyszłość.
  • ZSRR
    był skuteczniejszy bo kazywał się podpisywać z imieniem ojca. Oczywiście że rodzice i ich wychowanie mają wplyw na decyzje dzieci często do końca życia.
  • @Spisek Teoretyczny 14:46:19
    a Ty pewnie jesteś właścicielem firmy handlowej. Tu akurat nie ma się co wstydzić, ojciec działał w warunkach w jakich żył.
  • Racjonalnie...
    ...to człowiek powinien być dumny lub zawstydzony TYLKO za WŁASNE działania lub zaniechania.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31